Tę historię opowiedział nam niedawno klient PinPointR z Queensland w Australii.
Pewnego wieczoru, wracając do domu po długim dniu spędzonym na miejscu, niechcący zapomniałem zamknąć drzwi na baldachimie Ute, gdzie przechowuję mój sprzęt, w tym georadar. Podczas jazdy i pokonywania ostrego zakrętu usłyszałem głośny huk, jakbym w coś uderzył. Patrząc wstecz przez lusterko wsteczne, widziałem światło uliczne odbijające się od otwartych drzwi baldachimu. Potem dostrzegłem radar toczący się po drodze, który zatrzymał się w przepuście od strony ulicy. Obawiając się najgorszego i próbując zebrać narzędzia z drugiego końca skrzyżowania, zabrałem wszystko i wróciłem do Ute, aby sprawdzić, kiedy wrócę do domu. W świetle następnego dnia nadszedł czas, aby przetestować PinPointR, aby spróbować ustalić, jaki byłby prawdopodobny koszt naprawy. Ku mojemu zdziwieniu koła były nienaruszone, nie było uszkodzeń szprych ani felg, a zbieżność była nadal dobra. Wystąpiły niewielkie kosmetyczne uszkodzenia obudowy i zespołu uchwytu, ale nic, czego nie dałoby się naprawić szybkim czyszczeniem. Włączanie i testowanie działania wszystko wydawało się dobre. Ponowne prześledzenie poprzednich wyszukiwań w domu dało takie same wyniki jak poprzednio, więc pomimo upadku wszystko było w porządku. Jednym z powodów, dla których wybrałem PinPointR, były jego niewielkie rozmiary i waga, a brak uszkodzeń przypisuję tym cechom. Użyłem konkurencyjnych instrumentów, które są cięższe i bardziej masywne i nie wydaje mi się, aby wytrzymały one tak samo przy takim samym uderzeniu. Nikogo jednak nie zachęcam do tego samego. Zawsze byłem i nadal jestem zadowolony z PinPointR; zwłaszcza teraz, gdy znam granice, do których może dojść.
Scott Masters, dyrektor – lokalizator usług, Moreton Bay Service Location Pty Ltd.

